Połączył ich jeden dom

2018-11-10 12:00:00 (ost. akt: 2018-11-09 10:12:11)
Połączył ich jeden dom

Nasza akcja\\\ „Kroniki z życia ptaków i ludzi” to niezwykła powieść o zwykłych ludziach, ich życiowych wyborach, o poszukiwaniu szczęścia, o godności w znoszeniu nieszczęścia i cierpienia. To książka o Podlasiu i Prusach Wschodnich.

Książka „Kroniki z życia ptaków i ludzi” opowiada o terenach, które w okresie międzywojennym były tyglem narodów i religii, a później świadkiem rozpaczy rodzin, które musiały opuścić swoje rodzinne wsie i miasteczka.

Szkoci na Podlasiu, ich potomek Henryk Korytko i ukryty skarb. Stary Jan Putra ze wsi Żubrynek wędrujący po Polsce w latach dwudziestych XX wieku. Kacper, hrabia Potocki, pracujący jako parobek u Sztulmowskich. Józef Sztulmowski, którego nieodwzajemniona miłość zmieniła w złego, brutalnego człowieka. Eryk Stuhlmacher, hodowca gołębi z Gąsek w Prusach Wschodnich i jego najmłodszy syn Fritz, który grał na skrzypcach. Piękna Pola, której wyjątkowa uroda nie przyniosła szczęścia.
Jasiek Putra, który spokój znalazł dopiero na „lawendowych polach Prowansji” po drugiej wojnie światowej przeżywszy bombardowania Monachium. „Huzar” i jego żołnierze, walczący w podlaskich lasach po 1945 roku. Tolek, który w powstaniu warszawskim stracił oko.

To bohaterowie książki Aidy Amer. Ich losy zostały przedstawione na tle burzliwych wydarzeń pierwszej połowy XX wieku. Sztulmowscy z Podlasia i Stuhlmacherowie z Prus Wschodnich nigdy się nie spotkali, chociaż połączył ich jeden dom. Przesiedleni Sztulmowscy zajmują po wojnie dom Stuhlmacherów. Starają się ułożyć swoje życie od nowa na obcym miejscu. Czy będą tu szczęśliwi?

Autorka „przeskakuje” od jednego bohatera do drugiego, od jednego wydarzenia do kolejnego. Nie ma więc chronologii w opisywaniu zdarzeń. Aida Amer nie pozwala czytelnikowi skupić się na jednym bohaterze. Początkowy chaos ludzi, historii czy miejsc może utrudnić odbiór powieści, jednak po chwili wszystko zaczyna łączyć się w całość.

Właśnie to zmienność staje się, według mnie, atutem tej książki. Drugim jest „oszczędny” język, którym autorka umiejętnie oddaje nastroje i emocje bohaterów. Nie ocenia ich, ale stara się zrozumieć ich postępowanie. Książka porusza do głębi. Jest nostalgiczna, smutna, ale momentami także zabawna. W powieści pojawiają się również ptaki i zwierzęta, których zwyczaje pięknie opisuje autorka. Koń Ryży, bociany, gołębica Lily, para ptaszków kopciuszków w starym młynie — to niemi świadkowie historii Podlasia, Prus Wschodnich, Mazur i ludzi tu żyjących.
Aida Amer to polsko-palestyńska pisarka pisząca po polsku. Mieszka w Krakowie. Jej powieść była nominowana do Literackiej Nagrody Warmii i Mazur Wawrzyn w 2017 roku.

Hanna Tomaszewska-Reich
Warmińsko-Mazurska Biblioteka Pedagogiczna



Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB