Może nie jestem taki szczery? Rozmowa z Tomaszem Pstrągowskim

2017-05-28 11:51:37 (ost. akt: 2017-05-28 12:24:14)
Tomasz Pstrągowski

Tomasz Pstrągowski

Autor zdjęcia: Łukasz Baczewski

Tomasz Pstrągowski pochodzi z Olsztyna. Razem z rysownikiem Maciejem Pałką stworzył komiks „Jak schudnąć 30 kg? Prawdziwa historia miłosna”. Rozmawiamy o pisaniu o komiksach i pisaniu komiksów.

— Dużo kłamiesz w swoim scenariuszu?
— I tak, i nie. To trochę jak z „Fargo” braci Choenów, filmie rozpoczynającym się od napisu „prawdziwa historia”, a kończącym informacją, że „wszelkie podobieństwa do prawdziwych osób są przypadkowe”.
Oczywiście sam szkielet opowieści jest autentyczny. Sporo z tych rzeczy naprawdę się wydarzyło w moim życiu. Da się np. w prosty sposób sprawdzić, czy schudłem 30 kilogramów (schudłem), albo czy osoby, z którymi piję piwo w jednym z rozdziałów, naprawdę istnieją (istnieją).
Ale ta opowieść jest tak szczera i ekshibicjonistyczna właśnie dlatego, że chciałbym, aby czytelnicy zadawali sobie pytania: czy on naprawdę to zrobił?, naprawdę to powiedział, czy jest aż takim sukinsynem? (bo przecież główny bohater jest strasznym sukinsynem). Zwłaszcza że w kilku miejscach sugeruję im, że być może wcale nie jestem taki szczery, jakby się wydawało.

— Jeżeli kłamiesz to ze wstydu?
— Gdybym wstydził się tego komiksu, to bym go nie publikował. Kłamię, bo fascynuje mnie ta przedziwna relacja pomiędzy autobiografistą a czytelnikiem.
Philippe Lejeune powiedział kiedyś, że autobiografista to nie jest ktoś, kto mówi prawdę, ale ktoś, kto mówi, że ją mówi. Pakt autobiograficzny zawierany pomiędzy autorem i czytelnikiem jest bardzo potężny. Wystarczy, że bohater komiksu nazywa się tak jak ja i nagle wszyscy myślą, że to naprawdę ja.
Ale tak właściwie dlaczego? Przecież to komiks. Narysowany nawet nie przeze mnie, a przez Macieja Pałkę, człowieka, który nigdy w życiu nie widział moich bliskich, nie brał udziału w wydarzeniach, o których opowiadam, nie mieszka ani w Gdańsku, ani w Słupsku. Dlaczego wystarczy powiedzieć „nie kłamię”, żeby czytelnik zaufał?

Co więcej! Czasem wystarczy powiedzieć: „kłamię”, żeby czytelnik, chyba z przekory, zaczął się doszukiwać wątków autobiograficznych. „Bo przecież przyznał się do kłamstwa dlatego, że na pewno chce coś ukryć”.



— Jak powstał pomysł na scenariusz i czy rodził się przy współudziale Maćka Pałki?
— Cztery lata temu zgłosił się do mnie Maciek Pałka z pytaniem, czy nie napisałbym dla niego czegoś krótkiego. Gdy zgłasza się do ciebie jeden z najwybitniejszych komiksiarzy undergroundowych w tym kraju, to nie wypada powiedzieć „nie”. Więc pół roku później wysłałem mu scenariusz na ponad sto stron.
Pisząc myślałem, że fajnie byłoby opowiedzieć pewną historię o mnie i moim pokoleniu. Bo chciałbym, aby była to także opowieść o człowieku wychowanym w świecie dostępnej powszechnie pornografii. O internetowych komunikatorach zastępujących autentyczne, głębokie relacje. O ludziach uczących się fałszywego obrazu miłości z hollywoodzkich filmów, przekonanych, że należy im się w życiu coś więcej, bo każdy jest tym jednym, wyjątkowym wybrańcem.
Maciek miał na niego bardzo mały wpływ, podobnie jak ja miałem niewielki wpływ na rysunki. Zresztą nawet nie chciałbym mieć. Oglądanie jego interpretacji mojego życia to niesamowite doświadczenie.

— Opowiedz, czym się zajmujesz i jak to się łączy z komiksami?
— Przez osiem lat byłem związany z Wirtualną Polską, dopiero niedawno nasze drogi się rozeszły. Przez pięć lat byłem w firmie redaktorem naczelnym serwisu Komiksomania.pl (później przemianowanego na komiks.wp.pl), największego w Polsce serwisu internetowego o komiksach.
Przez trzy lata byłem redaktorem naczelnym serwisu książki.wp.pl, jednego z największych w Polsce serwisów o literaturze. Poza tym od wielu lat pracuję nad doktoratem na Uniwersytecie Gdańskim pod kierownictwem prof. Jerzego Szyłaka. Badam tematykę komiksów autobiograficznych, sposób, w jaki ich autorzy przedstawiają samych siebie, strategie, za pomocą których budują wiarygodność swoich opowieści.

W „Jak schudnąć 30 kg?” przemyciłem mnóstwo przemyśleń, które zrodziły się we mnie właśnie pod wpływem pracy nad tym doktoratem.

— Dlaczego powieść graficzna a nie proza?
— Nie jestem pewien, że ta opowieść nadawałaby się na powieść czy opowiadanie. To w sumie dosyć typowa historia o chłopaku, który zakochał się w młodszej dziewczynie — literatura zna takich tysiące.
Komiks dał mi sposobność, żeby opowiedzieć ją inaczej. Wejść w technikalia, przywołać kontekst polityczny i popkulturowy, zabić ćwieka naiwnemu czytelnikowi, podważyć prawdomówność narratora. Zbudować napięcie pomiędzy prawdą a fałszem. Pokazać mój świat oczami Macieja Pałki.

— Lepiej zarabia się na pisaniu o komiksach czy na pisaniu komiksów?
— Na pisaniu komiksów nie zarabia się pieniędzy.

Michał Krawiel

Tomasz Pstrągowski
Urodził się w 1984 r.; dziennikarz i scenarzysta, były redaktor naczelny serwisów książki.wp.pl i komiksomania.pl, doktorant Uniwersytetu Gdańskiego, współtwórca podcastu o grach wideo Niezatapialni.pl, współpracownik Dwutygodnik.com. Publikował m.in. w Wirtualnej Polsce, „Gazecie Wyborczej”, „Dzienniku Gazecie Prawnej”, „Wysokich Obcasach”, „Krytyce Politycznej”. Pochodzi z Olsztyna, teraz mieszka w Gdańsku.


Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Kris #2254413 | 95.160.*.* 28 maj 2017 12:51

    Sukcesów i następnych komiksów - bo się należy.... więcej :)

    ! - + odpowiedz na ten komentarz