Cały film, łącznie z pomysłem, powstał w trzy tygodnie

2016-11-16 18:33:23 (ost. akt: 2016-11-16 16:04:38)
Cały film, łącznie z pomysłem, powstał w trzy tygodnie

Autor zdjęcia: Marta Chyła

Marta Chyła-Janicka studiowała na specjalności filmu animowanego i efektów specjalnych od roku 2009. Wcześniej skończyła polonistykę na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim, a jeszcze wcześniej olsztyńskie liceum plastyczne.

We wrześniu zrealizowała animowany film dyplomowy "Ostatni pokój". Marta Chyła-Janicka, która mieszka w Olsztynie, zaprasza do współpracy artystów z regionu.

– To dla mnie istotne, by współpracować z twórcami związanymi z Olsztynem. Łatwiej wtedy o więź. Reżyserzy filmów autorskich tak robią – dodaje. Przy pracy nad dubbingiem do "Ostatniego pokoju" było podobnie – aktorka związana z Teatrem im. Stafana Jaracza w Olsztynie, Milena Gauer, użyczała swojego głosu już w trzecim filmie z kolei, natomiast aktor Grzegorz Gromek – drugi raz. Dla dyrektor olsztyńskiego MOK-u, Agnieszki Kołodyńskiej, która również ,,oddała" swój głos jednej z postaci filmu – to pierwsze takie doświadczenie. W trzeciorocznym filmie artystki wystąpił Bohdan Głuszczak, założyciel słynnej olsztyńskiej pantomimy (który miał duży wpływ na autorkę – poznali się na Wydziale Humanistycznym) oraz Alicja Juszkiewicz, aktorka z Olsztyna, już absolwentka Szkoły Filmowej w Łodzi.

– Trzeba przyznać, że cały film, łącznie z pomysłem, powstał w trzy tygodnie – mówi Marta Chyła-Janicka – Od dwóch lat pracowałam nad innym filmem, który miał być moim dyplomem. Miałam z tyłu głowy, że dyplom to poważna rzecz, że powinna rzucać na kolana, że powinna być dopracowana jakby pracowały nad nią cztery klasztory mnichów. Scenariusz zakładał około 18 minut, ponad 120 ujęć. W animacji to sporo, zakłada przedsięwzięcie na parę lat lub współpracę z kilkoma animatorami – dodaje Marta.

Jednak jak to często w życiu bywa nie wszystko idzie tak jakbyśmy chcieli. – W końcu okazało się, że powinnam kończyć ten wychuchany film, bo zbliża się termin egzaminu. Uznałam, że nie jestem w stanie sama go skończyć do października na takim poziomie, jakbym chciała, więc na początku września usiadłam i w pięć dni napisałam dialogi do zupełnie innego, nowego filmu. Po napisaniu dialogów umówiłam aktorów na nagranie. Obiłam kocami jeden z pokojów, pootwierałam szafy, by dźwięk miał dobrą jakość. Zaprosiłam do niego aktorów. Nagraliśmy wszystko w jedno przedpołudnie. Następnie montowałam dźwięk, do którego robiłam animację w jakieś dwa tygodnie. Założyłam, że dziennie narysuję 420 klatek filmu. Zresztą taki był wymóg, gdybym tego nie zrobiła, film by nie powstał, a mnie by groziło nawet wyrzucenie ze szkoły. Zdążyłam przed zakładanym czasem – opowiada Marta Chyła Janicka.

Dominantą filmu jest dialog. Obraz dopełnia go, podkreśla groteskowość fabuły, w której małżeństwo sprzedaje mieszkanie kobiecie, która początkowo wydaje się być zainteresowana zakupem, a z upływem czasu sytuacja zmienia się w nieoczekiwaną stronę. Jest to film zrealizowany w technice wycinanki komputerowej – surowa stylistyka pracuje na korzyść filmu. Oszczędne ruchy postaci przy realistycznym dialogu i prawdziwych uczuciach są bardzo ciekawym zabiegiem tego filmu. Proporcje kadru zamknięte są w kwadracie, potęgują ,,poczucie osaczenia" postaci. Użycie tylko jednego kadru w filmie, który pokazuje całe postaci z oddalenia jest inspirowane teatrem, potęguje wrażenie ,,podglądania" postaci.



Obecnie Marta Chyła-Janicka pisze sztukę teatralną, która poszerza świat przedstawiony w filmie dyplomowym. Może to będzie dramat, może scenariusz filmu z aktorami, który wyreżyseruje. Zamierza także skończyć projekt, który miał być filmem dympomowym, nad którym pracowała dwa lata. Prowadzi warsztaty z cyklu ,,Mistrz i Uczeń" w olsztyńskim Uniwersytecie Dzieci – uczy młodzież o strukturze scenariusza, razem realizują film wykorzystujący klocki Lego. Kończy projekt dofinansowany przez Narodowe Centrum Kultury, zakładający warsztaty z realizacji filmu w technice poklatkowej w olsztyńskim Gimnazjum nr 11. Film ,,Ostatni pokój" został przetłumaczony na język angielski przez olsztyńską tłumaczkę, Martę Markocką-Pepol. Dzięki temu jest wysyłany na wiele zagranicznych festiwali. Pani Marta Chyła-Janicka ma nadzieję na premierę filmu na jednym z festiwali w przyszłym roku. W internecie są dostępne jej poprzednie filmy oraz zwiastun ,,Ostatniego pokoju". Kulisy jego powstawania są opisane na stronie na Facebooku.

Film ,,Ostatni pokój" będzie dostępny do obejrzenia na festiwalach od lutego przyszłego roku oraz, jak w przypadku poprzednich filmów w internecie.

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. MArc_zuckerberg #2115281 | 18 lis 2016 08:24

    Przekierowanie na Facebooka nie działa, trzeba tu: www.facebook.com/ostatnipokoj/

    ! - + odpowiedz na ten komentarz