Włodi: Chcę ubrać rzeczywistość w fajne słowa

2016-09-05 20:42:52 (ost. akt: 2016-09-05 15:51:05)
Włodi: Chcę ubrać rzeczywistość w fajne słowa

Autor zdjęcia: Jarosław Skórski

Paweł "Włodi" Włodkowski, jeden z prekursorów kultury hip hopowej i założyciel kultowej Molesty, wystąpił przed olsztyńska publicznością podczas Olsztyn RAP Festiwalu. Po koncercie porozmawialiśmy z nim o tym jak jak przez ostatnie dwie dekady zmieniła się scena rapowa w Polsce.

Wiesz, że Olsztyn RAP Festiwal, to inicjatywa obywatelska?
- Tak, słyszałem. Poznałem chłopaka, który napisał ten projekt. Gratuluję i zajebiście, że miasta są otwarte na takie inicjatywy. Myślę, że ma na to wpływ sukces tej kultury i większa jej medialność, która wpływa na ludzi nieobeznanych w temacie. Czyli nie wiemy co to jest, ale jest popularne, to może warto się nad tym pochylić i okaże się, że jest naprawdę fajne.

Ale hip hop nie jest już przecież czymś dziwnym. Ja wychowywałem się na twoich kawałkach, a dla ludzi urodzonych w latach dziewięćdziesiątych jesteś klasykiem i niektóre utwory są starsze od słuchaczy.
- Jeżeli jesteś w moim lub twoim wieku, to miałeś szansę śledzić rozwój tej kultury od czasów swojej podstawówki. Teraz młodzież może sięgać do historii i odniesień. Doświadczają hip hopu, który jest na etapie, kiedy już większy rozwój tej muzyki nie jest możliwy. Teraz jedynie może powstawać więcej grup i pojawiać się większa ilość wykonawców. Przełomowość jest już trudna do osiągnięcia i często kończy się kakofonicznymi rzeczami i pomysłami. Ja jestem z pokolenia, które widziało całą przemianę.



To jak rozwijał się hip hop z twojej perspektywy?
- Dla mnie to jest okej, że gatunek się komercjalizuje do pewnego stopnia i powstają w nim nurty bardziej komercyjne i te bardziej niszowe. Można podać przykłady artystów takich jak Sobota czy Gang Albanii (który zahacza o stylistykę rapową i z niej wyrasta). Możesz też znaleźć rzeczy całkowicie niszowe, jak Adi Nowak, których możesz poszukać i się zdziwić.



Oprócz rzeczy komercyjnych, mamy też rap środka, czyli Łonę czy Taco Hemingwaya. Taki zjadliwy dla wszystkich bystry rap.
- Jeżeli ktoś nie śledzi rapu i nie za bardzo rozumie wszystkich odniesień do gatunku, to trafi do niego dobrze wypadający w storytellingu Taco czy zajebiście obrazowy Łona, którego teksty są bardzo proste ale inteligentne i przenikliwe.

Rozumiesz jeszcze swoich młodych fanów?
- Rozumiem, bo sam miałem tyle lat i mogę przenieść swoje postrzeganie świata i muzyki z tego czasu. Inaczej patrzyłem na świat kiedy miałem kilkanaście lat, a inaczej teraz kiedy mam już cztery dyszki. Każdy wiek mam swój urok Nie jestem z grupy wykonawców, którzy mówią: kiedyś to było. Nienawidzę tego tekstu. Pokazuje on bezradność w odnalezieniu się w obecnej sytuacji - w tu i teraz.

Koleżanka narzekała, że na tym festiwalu jest tyle gimbazy...
- I co z tego? Moja córka jest gimbazą i koleżanka pewnie też była w gimnazjum. Teraz rozumiem powiedzenia typu: wół zapomniał jak cielęciem był. Bardzo łatwo jest kogoś sklasyfikować. W końcu w tym wieku kształtujesz swój gust muzyczny. Chłoniesz większość rzeczy, później robisz selekcję. Jeżeli muzyka jest dla ciebie ważna, to wtedy możesz się angażować i wnikać w to co artysta chciał powiedzieć. Uważam, że młodzi ludzie są bardziej wnikliwymi słuchaczami niż nam się wydaje. Wynika to oz prostej rzeczy – konfliktu pokoleń. Następują one teraz szybciej, bo skok technologiczny jest szybszy. Konflikt między mną, a moją babcią, kiedy byłem nastolatkiem był minimalny. To co zastałem za swoje życia, czyli radio czy telewizor, to ona już znała. Jednak babcia nie kuma tego, co się dzieje w świecie mojej córki. Tak samo jest teraz w rapie. Są nowe rzeczy, nowe zależności, nowe odnośniki czy powiedzenia na te same rzeczy. Odnajduję się w tym i nie odczuwam dysonansu. Dokonuję takiej samej selekcji na tych samach warunkach – fajne albo chu..we. Abo cię rusza albo nie. Żeby coś powiedzieć, to trzeba tego przesłuchać.



To co ciebie teraz rusza?
- Fajna jest nowa płyta Małpy. Mocną pozycją jest nowy album Białasa. Uważam, że zajebistą stylkówkę ma Adi Nowak. Polecam sprawdzić jego rzeczy. Dobra jest tez nowa epka Taco Hemingwaya. W jego tekstach dostrzegam więcej brudnego rapu, niż studenckości, która mu się zarzuca. Słucham różnorodnego rapu. Jednym z moich ulubionych artystów jest Currensy.

Z płyty na płytę jesteś spokojniejszy?
- Może tak. Jestem sobą i nie chcę kreować zbytnio, tylko ubrać rzeczywistość w fajne słowa, a nie tworzyć alter ego.

Chce ci się jeszcze?
- Tak chce mi się jeszcze. Jakby mi się nie będzie chciało, to bym tego nie robił. Przymus jest ostatnią rzeczą, której poddaje się w życiu. Robienie zawodu z muzyki i robie z tego przymusu, to tortura. Musisz to lubić, to jest rozrywka. Musi to z ciebie emanować.



Na kolejną płytę nie będziemy musieli czekać tak długo jak na „Na wszystko z dymem”?
- Nie, płyta jest już praktycznie gotowa. Został mi do nagrania tylko jeden kawałek. Płyta wyjdzie jeszcze w tym roku.

Michał Krawiel

Komentarze (7) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Janek #2059737 | 188.68.*.* 6 wrz 2016 09:59

    To co działo się na małej scenie pod biblioteką jeszcze w dzień to żenada i dramat. Zespół "olsztyńskie podziemie" mógł sobie darować piosenkę w której co drugie słowo to K.U.R.W.A i S.K.U.R.W.Y.S.Y.N.Y, gdzie deptak był pełen matek z małymi dziećmi. Całkowite dno i brak taktu.

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (3)