Naładowane akumulatory w Sowie

2014-11-10 10:12:20 (ost. akt: 2014-11-10 12:15:49)

Zwycięzcy letniego Przeglądu Muzycznego „Gazety Olsztyńskiej”, zespół nomakeup, wystąpił w Galerii Sowa. Mimo smutnej jesiennej pory melodyjne rockowe dźwięki lubawian rozgrzały olsztyńską publiczność.

Naładowane akumulatory w Sowie

Autor zdjęcia: Przemysław Getka

Jako pierwszy w piątkowy wieczór w Galerii Sowa wystąpił olsztyński zespół CornerStone. Bujające riffy hardrockowej formacji rozruszały zgromadzoną publiczność. Po „Cornerach” na scenie zameldował się nomakeup. To czwarty występ lubawskiego zespołu przed olsztyńską publicznością. Rockowa energia rozruszała stare zamkowe mury i olsztyńską publiczność. Wokalistka Anita Perużyńska nie żałowała głosu, solówkami wtórował jej gitarzysta Sławek Kasprzycki. — Atmosfera była świetna: fajne miejsce, znakomici ludzie. Poszerzyliśmy kontakty, bo zaprzyjaźniliśmy się z występującymi przed nami muzykami z zespołu CornerStone — powiedział Sławek Kasprzycki.

Na koncert przyszło kilkadziesiąt osób. Być może niektórzy z nich staną się już niedługo fanami zespołu. — Słucham różnej muzyki, ale podoba mi się ich granie — mówił Marcin Kwiatkowski, jeden ze słuchaczy. — Brzmią bardzo profesjonalnie. Gdzieś tam w ich muzyce pobrzmiewa mi zespół O.N.A, który bardzo lubię.

Publiczność komplementuje zespół, a zespół publiczność. — Na frekwencję nie mogliśmy narzekać, choć tego dnia działy się w Olsztynie także inne, konkurencyjne imprezy — mówi Sławek Kasprzycki. — Ci, którzy się zjawili u nas, pomogli nam naładować akumulatory. Mimo koncertowego zmęczenia wracaliśmy do domu pełni energii. Mamy nadzieje, że nasza piątkowa publiczność także.

W ten weekend lubawianie zagrali także w Żurominie, jednak w najbliższym czasie chcą skoncentrować się na pracy studyjnej. — Chcemy skupić się nad poszerzeniem naszego materiału — mówi Sławek Kasprzycki. — Mamy tak naprawdę tylko 50 min muzyki do grania na żywo, więc chcemy to poszerzyć i dopracować nowe utwory.

Nomakeup pracuje także nad nagraniem swojego singla. — Ciągle dopracowujemy ten kawałek — mówi gitarzysta. — Jeszcze trochę nam się zejdzie. Jesteśmy spoza Olsztyna, wszyscy pracujemy i musimy jakoś pogodzić obowiązki zawodowe i dojazdy do studia UWM FM. Mamy nadzieję, że nie potrwa to wszystko dłużej niż dwa tygodnie.

Singiel nosi roboczą nazwę... nomakeup. Czy płyta również będzie bez makijażu? — Idealnie by było, gdyby udało się pójść za ciosem i nagrać płytę bezpośrednio po wypuszczeniu singla — mówi Kasprzycki. — Z różnych względów, między innymi czasowych i finansowych, musimy jednak uzbroić się w cierpliwość. Do płyty chcemy dojść techniką małych kroczków, nagrywając utwór po utworze.

łw

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB