Inne spojrzenie na Afganistan

2013-12-17 16:31:58 (ost. akt: 2013-12-17 12:41:27)
Inne spojrzenie na Afganistan

Po 11 września 2001 roku w mediach pojawiało się wiele informacji o Afganistanie. Znamy go z zamachów, ciągłej obecności wojsk, niebezpieczeństwa i terrorystów. Przynajmniej większości z nas tak on się właśnie kojarzy. Wyobraźcie więc sobie, jakie było moje zdziwienie, kiedy w książce, którą czytałam ostatnio, cały czas opisywane były przyjęcia, imprezy, zakupy i wycieczki. A i mnóstwo romansów. A książka, o której mówię, to W miłości i na wojnie, napisana przez Paulę Hanasz.

Główna bohaterka, której imienia nie poznajemy, przybywa do Kabulu w Afganistanie w przeddzień afgańskiego Nowego Roku. Ma pracować w propagandzie (Amerykanie nie używają tego słowa), czyli namawiać mieszkańców Afganistanu do wzięcia udziału w wyborach. Bohaterka robi badania, raportuje swoją pracę, obserwuje media i zbiera informacje o przemyśleniach Afgańczyków. Jednocześnie poznaje życie bazy, w której przebywa i powoli się aklimatyzuje.

Bohaterka poznaje nowych ludzi. Barbie, czyli piękną dziewczynę, świetnie czującą się w świecie pełnym żołnierzy, wolontariuszkę, dziennikarkę, blogerkę. Kobiety spotykają się poza bazą. Jeżdżą do nocnych klubów, na przyjęcia, na basen. Zwiedzają i robią zakupy. Narratorka szuka również dla siebie mężczyzny. Choć w domu zostawiła męża, pragnie przytulenia i kogoś, z kim będzie mogła stworzyć rodzinę. Poznaje tajemniczego agenta, ambasadora, Złośliwca i jeszcze kilku innych mężczyzn. Jednak z żadnym jej się nie układa. W końcu przekonuje się, że to mąż był i jest tym jedynym. Jednak czy nie za późno?


Po dziewięciu miesiącach bohaterka wyjeżdża z Afganistanu. Czy uda jej się odnaleźć szczęście? Czy wróci do męża? Czy zdoła przekonać Afgańczyków do wzięcia udziału w wyborach? Czy udowodni im, że są one wolne i demokratyczne?

Książka W miłości i na wojnie reklamowana jest jako "szokująco szczery obraz życia w Kabulu". I tak rzeczywiście jest. Czytając powieść, ma się wrażenie, że nic nie jest ukrywane czy pomijane. Że pokazywany obraz jest zgodny z tym, jak tam naprawdę jest. A że jest szokujący? To na pewno. Bo jak rozumieć to, że gdy w bazie ogłaszany jest alarm bombowy, wszyscy mają to gdzieś? Leżą w łóżku czy też robią milion innych rzeczy. Liczba osób, która zginęła, jest tylko notatką i nie wzbudza żadnych emocji. Następnego dnia nikt już o tym nie pamięta.


Czytacielka

Książkę wydało wydawnictwo Prószyński i S-ka.

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. onr #1277481 | 79.191.*.* 22 gru 2013 20:19

    a jęsli nadal nie dowierzasz spójrz na to http://www.sadistic.pl/wydarzenia-na- swi ecie-o-ktorych-nikt-nie-informuje-vt2545 76.htm nie będę miał nic przeciwko im jeśli będą sobie żyli dalej na pustyni czy gdziekolwiej indziej byle dalej od nas. Muzułmanin chciałby w naszym kraju postawić meczet, a czy słyszeliście by w KTÓRYMKOLWIEK kraju muzułmańskim stał kościół czy coś takiego? Tam za głoszenie innej religi jest KARA ŚMIERCI, nie bądźcie ślepi, nie pozwólmy by u nas powoli coraz bardziej się rozszerzała religia muzułmańska! Jeśli kiedykolwiek w Polsce będą chcieli wybudować meczet jest na to sposób, w miejscu budowli ubić świniaka! I już nie postawią tam nogi musilmy! Trzeba się przed nimi bronić, to nie żart

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. onr #1277474 | 79.191.*.* 22 gru 2013 20:15

    ludzie nie pozwólmy muzułmanom na osiedlanie się w naszym kraju, wyznawcy tego całego posranego koranu w którym się namawia do zabijania wierzących w innego boga niż w aLLAHA powoli coraz silniej zasiedlają europę, zobacZCIE ile ich się już porobiło we Francji, czy Holandii albo Niemczech! Chcecie tego samego w Polsce? NIGDY! NIGDY nie możemy pozwolić aby nasze przyszłe pokolenie wychowywało się w kraju, w którym obowiązuje chore prawo szariatu! NIGDY! To nie są żarty zobaczcie na ostatnie lata ilu ich się porobiło w tej Europie, dzisiaj w dawniej chrześcijańskiej Francji rodzi się więcej dzieci muzułmańskich niż Katolickich. Odpowiedz sobie sam do czego to prowadzi mój drogi rodaku Przeczytaj cały tekst: Która gmina zarabia, a która traci? Budżety gmin - Olsztyn http://olsztyn.wm.pl/183717,Ktora-gmina- zarabia-a-ktora-traci-Budzety-gmin.html# ixzz2oEUUZD2H

    ! - + odpowiedz na ten komentarz