Jacy są "Amerykańscy bogowie"?

2013-10-16 15:17:23 (ost. akt: 2013-10-16 15:23:05)
Jacy są Amerykańscy bogowie?

Każda książka Neila Gaimana budzi wiele emocji. Tym razem Wydawnictwo MAG prezentuje wersję autorską książki "Amerykańscy bogowie". Przeczytajcie recenzję!

Kiedy będąc na trzecim roku filologii, zaczęłam pisać pracę licencjacką na temat pogaństwa we współczesnej kulturze, moje życie wypełniło się ogromnymi odkryciami. Miałam wrażenie, że na nowo poznaję świat. Prawda jest taka, że prastare wierzenia wciąż są obecne wśród nas – w świętach, w religii, przesądach, powiedzeniach, nazwach miast, w literaturze itp. Tylko nie zawsze je zauważamy, nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że opowiadamy dzieciom bajki o pradawnych bogach, wypowiadamy w przysłowiach pogańskie zaklęcia, a w kościele nierzadko modlimy się do symbolu słońca.

Pogaństwa nie wyrwie się z naszej rzeczywistości, stanowi ono mocny fundament obecnej kultury. Nie przekreślimy przeszłości, możemy jedynie o niej zapomnieć…

Na sam dźwięk nazwiska „Gaiman” mam ciarki, bo nigdy nie wiem, czym ten pisarz może zaskoczyć. Zanim sięgnęłam po „Amerykańskich bogów”, przeszłam przez „Gwiezdny pył”. „Nigdziebądź” i „Koralinę”, a Bogowie sobie leżeli i czekali… A gdy zaczęłam czytać tę książkę, wystraszyłam się, że przeczytam ją za szybko. Kocham tę powieść i chcę przeczytać ją po raz drugi, trzeci, czwarty…

„Nikt nie jest Amerykaninem – odparł Wednesday. – Nie z pochodzenia. Właśnie o to chodzi.”*

Gaiman stworzył mitologię dla Ameryki, budując książkę na podstawie jednego prostego pytania: „Co się dzieje z zapomnianymi bogami?”. Czasy się zmieniają. Wierzymy w jedno, potem w drugie, ale wciąż wierzymy. Ciągamy swoich bogów za sobą po całym świecie, a potem o nich zapominamy i już mamy nowych. Ale co ze starymi? Co się dzieje z tymi, o których zapomnieliśmy? „"Oswoić" znaczy "stworzyć więzy". Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś.”

Po Ameryce włóczą się smutni starzy bogowie, którzy przybyli tu ze Skandynawii, Afryki, Azji – zewsząd. Przyjechali tu za swoimi wyznawcami, a potem zostali zapomniani. Pojawili się nowi bogowie – bogowie Internetu, zakupów, telewizji. Bogowie, którym współczesny człowiek oddaje całego siebie. Jest się nad czym zastanowić prawda?

Poraża mnie ogrom pracy, jaką Gaiman włożył w tę książkę. Musiał zapewne przeczytać wszystkie mitologie świata. Poza tym zaskakuje jego wybór bogów, bo nie zdecydował się umieścić w książce najważniejsze bóstwa z każdego wyznania. Poza tym nie wszystko jest podane na dłoni, jak się czytelnikowi wydaje. Czasami trzeba się zastanowić, pogłówkować, poszukać szczęki, która nagle spada na podłogę. A do tego, wszystkie te poważne, głębokie i nierzadko filozoficzne sprawy, są opisane niezwykłym stylem Gaimana.

O Cieniu, głównym bohaterze, można mówić wiele, a można nie powiedzieć nic. Ponieważ jest on cieniem – czasami niczym, a czasami wszystkim. Ta postać wydaje się być fenomenem. Raz jest zwykłym facetem, który spędził w więzieniu kilka lat, a raz intelektualistą-filozofem, który zna mitologie całego świata. Jest niczym Odyseusz, który nie ma poco wracać do Itaki, gdyż Penelopa nie żyje.

„Amerykańscy bogowie” to taka książka, którą nie chcę się kończyć, która zachęca do pogrzebania w mitologiach i która sama uczy oraz skłania do myślenia. Co się dzieje z zapomnianymi bogami? Czy istnieją wszystkie, czy jest Jeden o wielu imionach? Gaiman zadaje wiele pytań i na nie odpowiada, lub nie. Ta książka jest niezwykłą zabawą autora z czytelnikiem, jakbyśmy się ścigali z twórcą o szybkość odgadnięcia, którego boga on teraz opisuje. A bogów jest mnóstwo, bo widzicie, człowiek to taka istota, która nie może żyć bez wiary. Bogowie natomiast to stworzenia, które nie mogą żyć bez człowieka.

„Bogowie są wielcy, lecz serce jest większe, bo właśnie z niego przychodzą i do naszych serc powrócą.”*

*Cytaty pochodzą z „Amerykańscy bogowie” Neil Gaiman

Wiktoria Korzeniewska

Więcej tekstów tej autorki znajdziesz na blogu Przeczytaj mnie!

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB