"Siedem minut po północy" - recenzja!

2013-10-14 17:40:51 (ost. akt: 2013-10-14 13:42:18)
Siedem minut po północy - recenzja!

Opowiem ci trzy historie, a ty opowiesz mi czwartą – mówi potwór, a ty zastanawiasz się gorączkowo, czy istnieją jakiekolwiek opowieści, których on nie zna. A jeżeli takiej nie znajdziesz? - przeczytajcie recenzję książki "Siedem minut po północy" autorstwa Wiktorii Korzeniewskiej.

Książka „Siedem minut po północy” nie miałaby problemu ze znalezieniem ciekawej historii. Z pewnością opowiedziałaby o tym, jak powstała. O pomyśle Siobhan Dowd, która nie zdążyła go przelać na papier i odeszła zbyt wcześnie, o tym jak Patrick Ness otulił dłońmi ten osierocony pomysł, o Jimie Kayu, który słowa zmienił w obrazy.

Conor O’Malley budzi się w swoim pokoju dokładnie siedem minut po północy i widzi GO. ON nachyla się do jego okna, wdziera się do pokoju, szepce, ale Conor nie boi się go. Są rzeczy straszniejsze – i chłopczyk o tym dobrze wie. Zbyt dobrze, jak na swoje trzynaście lat.

Rano chłopak sam przygotowuje sobie śniadanie, ogarnia kuchnię i nawet wstawia pranie. Trzynastolatek wstawiający pranie? Mama z pewnością jest z niego dumna – chciałoby się rzec. Jednak w tej książce, matka Conora jest bardziej mu wdzięczna, niż dumna.

Często w moich recenzjach jestem zmuszona obalać powiedzenie „nie oceniaj książki po okładce”. Zrobię to także i tutaj. W XXI wieku książki konkurują ze sobą nie tylko treścią ale i wyglądem. Okładka jest chwytem marketingowym, reklamą. Wśród setek kolorowych pozycji, to ona ma przyciągnąć wzrok i sprawiać, że gość księgarni po nią sięgnie. Treść nadchodzi dopiero później.

„Siedem minut po północy” jest książką, która udowadnia, że o trudnych rzeczach można mówić z niebanalną prostotą. Obecnie półki księgarń aż uginają się pod tak zwaną prostotą banalną, pod książkami, które próbują mówić pięknie i wzniośle o rzeczach wysokich i filozoficznych. Próbują – i na tym polega ich problem.

Przeczytaj całą recenzję na blogu - Przeczytaj mnie

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB