Premiera filmu ,,Róża” w kinie Helios. "Wzruszający i brutalny"

2012-02-06 09:35:59

Anna Lipowska nie może mówić ze wzruszenia. Razem z mężem obejrzała właśnie „Różę” Wojciecha Smarzowskiego. Film opowiada o losie Mazurów tuż po zakończeniu wojny — zbiorowych gwałtach, napadach i kradzieżach. Anna i Tadeusz Lipowscy przyjechali specjalnie na „Różę” z Toprzyn pod Górowem Iławeckim.

Autor: Zbigniew Woźniak

Zrealizowana w ubiegłym roku „Róża” Wojciecha Smarzowskiego zdobyła kilka nagród na festiwalu w Gdyni oraz Grand Prix i nagrodę publiczności na 27 Warszawskim Festiwalu Filmowym. Nagrody dostali odtwórcy głównych ról — Agata Kulesza i Marcin Dorociński. W Olsztynie film był prezentowany na specjalnym pokazie miesiąc temu. Smarzowski zaprosił na nią władze samorządowe, statystów, którzy wystąpili na planie oraz świadków tamtych wydarzeń. Do Olsztyna przyjechali aktorzy i najważniejsi członkowie ekipy filmowej, bo film był kręcony w tym mieście i regionie.

Pokaz filmu "Róża" w Olsztynie.

Od piątku w kinie Helios „Różę” może obejrzeć każdy. O wrażenia zapytaliśmy widzów, którzy przyszli na seans południowy. — To bardzo piękny, prawdziwy film — mówi po wyjściu z sali Tadeusz Lipowski. — Film ważny, bo o tym, co się działo na na Warmii i Mazurach po wkroczeniu Armii Czerwonej w 1945 roku, mówiło się mało. Był to temat tabu, rzadko poruszany nawet po 1989 roku. Widzieliśmy wiele filmów o wojnie, ale Smarzowski pokazuje ją w inny sposób. To film wzruszający, ale i brutalny, dlatego uważam, że nie powinny go oglądać dzieci, a najwyżej starsza młodzież.

O opinie na temat „Róży” pytam Annę Lipowską, żonę Tadeusza. Kobieta usiłuje coś powiedzieć, ale w jej oczach pojawiają się łzy. Kręci głową. Nie może mówić ze wzruszenia. Państwo Lipowscy przyjechali z Toprzyn pod Górowem Iławeckim. — Specjalnie, by obejrzeć ten film — podkreśla mężczyzna.

Halina Domańska, radca prawny z Olsztyna, ocenia „Różę” chłodniej. — Sposób pokazania tego tematu jest przerysowany — mówi. — Interesuję się historią regionu, wiele na ten temat przeczytałam. Mój ojciec był repatriantem, pracował na kolei w Giżycku i o tamtych czasach dużo mi opowiadał, a o takich sprawach nie mówił. Na pewno miały one miejsce zaraz po wkroczeniu Armii Czerwonej, ale gdy żołnierze odeszli, życie toczyło się w miarę normalnie. Zdaję sobie sprawę, że reżyser „przerysowując” chciał, by jego przekaz był mocny, i by trafił do publiczności. I tak się stanie, bo film jest nakręcony świetnie. Agata Kulesza jako Róża jest niesamowita! To rola właśnie dla niej.



Tytułowa Róża (Agata Kulesza) to mieszkanka mazurskiej wsi, wdowa po żołnierzu Wehrmachtu. Kobieta zostaje sama z córką. Po w kroczeniu Armii Czerwonej jest ofiarą gwałtów i napadów. W jej obronie staje były powstaniec warszawski (Marcin Dorociński), który na Mazurach ukrywa się przed Urzędem Bezpieczeństwa. Kobieta i mężczyzna zakochują się, on jej broni przed bandytami. Jednak żadne z nich nie uniknie tragedii. Jak powiedział nam Smarzowski, jego film to historia o miłości. — I te emocje, jako reżyser, starałem się przedstawić — dodał.

Ewa Mazgal




Komentarze 6 pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj swój komentarz

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

  1. saso #547538 | 88.156.*.* 07-02-2012 10:38

    Film wcale nie został przerysowany. Myślę, że w rzeczywistości było znacznie gorzej. Jeśli mówimy jednak o prawdzie historycznej, to chciałbym dla przeciwwagi zobaczyć również film jak było gdy Niemcy wkraczali na tereny polskie na wschodzie, a później jak było gdy Niemcy wycofywali się z tych terenów, a wkraczali Rosjanie. Dlaczego żydzi z taką radością denuncjowali wielu polaków, którzy z tego powodu byli zsyłani na Syberię. Mało kto tam przeżył. Pytanie dlaczego prawdę historyczną z Mazur z roku 1945 można pokazać, a prawdy historycznej o stosunku żydów do polaków na wyzwolonych przez sowietów terenach nie można pokazać. Wcale nie chcę powiedzieć, że to Polacy byli zawsze w porządku, ale o polakach można pisać, mówić, robić filmy, a o żydach nie. Dlaczego? Dlaczego film Holland o żydach natychmiast kandyduje na Oskara, ale gdyby powstał identyczny film o polakach nie miałby na to szans? Ja nie odnoszę się do fabuły, do prawdziwości faktów, ja piszę o różnym odbiorze podobnych faktów na świecie. Łatwo można zauważyć, kto się liczy dzisiaj na arenie międzynarodowej, a a kto nie? Podobno my się bardzo liczymy... I w tym punkcie uważam, że Pan Smarzowski postępuje bardzo koniunkturalnie. To co zrobił to jest coś, co jest blisko prawdy historycznej, ale wybrał temat, który jest nośny w Niemczech. Oczywiście chodzi o oglądalność i o kasę.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Mieszkaniec #547329 | 213.25.*.* 07-02-2012 09:03

    Tak prawdziwie wyreżyserowanego filmu nie widziałem. Film Agnieszki Holland "W ciemności" jest porównywalny w prawdzie historycznej do "Róży" Ma jednak szczęście, że porusza dzieje znane ludzkości na całym świecie. Natomiast Róża przedstawia fakty (nie znane nawet pani radcy prawnemu), która nie dość, że nie zna historii Mazurów w okresie 1944 - 1956, ale nawet potrafi stwierdzić, że został przerysowany! Prawda subiektywna nie pozwala na zaakceptowanie prawdy historycznej. Dziwi przede wszystkim dlatego, że jest opinią osoby zawodowo zajmującej się historią. Jak widać nie tylko w IPN są historycy, którzy mają znaczne luki w profesjonalnej wiedzy na temat naszych najbliższych - Mazurów!

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Mazurka #546940 | 46.134.*.* 06-02-2012 21:45

    Ale tak było to jest niestety prawda i nie da się tego ukryć . Moja babcia po wojnie musiała się chować w piwnicy żeby nie być zgwałcona . Ja nie jestem niemką jestem mazurką. A wiele ludzi myli te dwa pojęcia.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. saso #546293 | 88.156.*.* 06-02-2012 14:01

    Zastanawiam się jak bardzo Smarzowski swoim filmem pomoże Erice Steinbach i ziomkostwom niemieckim w ich "pracy". A może o to właśnie chodziło? Steinbach uważa, że wojna wybuchła z winy Polaków... Mieszkam od urodzenia w Olsztynie, znałem Mazurów. Znam historię. Nie pójdę na ten film. Po wejściu do Europy staliśmy się ekshibicjonistami w praniu własnych brudów. Nie widzę tego zachowania po stronie Niemców. Odwrotnie! Konsekwentnie realizują swoją przedwojenną politykę dominacji, tyle że przy pomocy narzędzi ekonomicznych. Może Pan Smarzowski wyreżyseruje jakiś film o brudach we własnej rodzinie?

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Rewo #545940 | 213.73.*.* 06-02-2012 10:31

    typowy film smarzowskiego - zgnoić upodlić, zgwałcić, i dostać nagordę.....prawie jak von tier... zawsze jak kogoś mordują i gwałcą i na dodatek jest to film historyczny to nagroda musi być...

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  6. wełniak #545893 | 212.160.*.* 06-02-2012 10:06

    Proszę o wymienienie super produkcji od upadku komuny , o krzywdach narodu Polskiego. Ciągle tylko męczeńskie filmy różnej maści mniejszości i autochtonów.Czekam na film o perfidnych napaściach poljaków na bezbronnych żołnierzy wermachtu i czerwonoarmistów.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz