Kartki na żywność w Wielkiej Brytanii?!

2019-02-22 09:00:00 (ost. akt: 2019-02-22 10:10:52)
Brexit — rozwód nastąpi 30 marca

Brexit — rozwód nastąpi 30 marca

Autor zdjęcia: Pixabay

Na wyspach krąży plotka, że brytyjski rząd już drukuje kartki na żywność, której ma zabraknąć po Brexicie. Opowiada nam o tym Robert Lee, Anglik z polskim obywatelstwem i anglista, mieszkający w Olsztynie i pracujący na UWM.

Wielka Brytania ma opuścić Unię Europejską w nocy z 29 na 30 marca. Na razie brytyjski parlament nie zgodził się na warunki umowę, wynegocjowanej przez premier Theresę May z Unią. Krajowi grozi tzw. twardy Brexit , czyli wystąpienie bez żadnych ustaleń. Wyjście z UE pociągnie za sobą zmiany i utrudnienia we wszystkich dziedzinach życia. Przede wszystkim w handlu, bo lista towarów podlegających ograniczeniu w obrocie z krajami poza Unii jest długa. Będą zmiany w rozliczeniu podatku VAT, podrożeją loty, bo brytyjskie linie lotnicze będą wyłączone z pełnego udziału w Europejskim Systemie Handlu Emisjami. To tylko niektóre zmiany.

— Przyznam się, że nie rozumiem, dlaczego wy, Anglicy chcecie wystąpić z Unii, choć oczywiście nie wszyscy tego chcieli. Za opuszczeniem UE głosowało w referendum w czerwcu 2016 roku głosowało niecałe 52 proc. wyborców.
— Ci, którzy głosowali za pozostaniem Zjednoczonego Królestwa w Unii Europejskiej wiedzieli, za czym się opowiadają — mniej więcej za tym, co jest.
— Czyli za czym?
— Za korzyściami, które czerpiemy dzięki członkostwu w Unii.
— Natomiast ci, którzy głosowali za wystąpieniem z Unii nie mieli pojęcia, co z tego może wyniknąć. Nie zdawali sobie sprawy z kłopotów, które pojawią się na granicy Irlandii (która jest częścią Unii Europejskiej) a Irlandią Północną (która jest częścią Zjednoczonego Królestwa. Teraz granica między dwoma krajami nie istnieje, bo Brexicie stanie się granicą Unii — E.M ). Nie wiedzieli, że kiedy opuścimy Euratom (Europejską Wspólnotę Energii Atomowej — E.M.), może zabraknąć nam radioizotopów do leczenia pacjentów z chorobami nowotworami. Nie rozumieli , że przez 40 lat różne aspekty codziennego życia (po obu stronach kanału La Manche — E.M), począwszy od handlu i transportu przez kontakty społeczne, zdrowie, bezpieczeństwo po podróże, zostały ze sobą powiązane na 101 sposobów.
— Ale chcieli Brexitu.
— Bo myśleli, że wiedzą, co będzie. Myśleli, że Wielka Brytania zyska gotówkę i suwerenność; że na National Health Service (Narodową Służbę Zdrowia) będzie wpływać dodatkowe 370 mln funtów. Uwierzyli w tę wielką nieprawdę, bo tak powiedział im Boris Johnson. Nie zdawali sobie sprawy ten były burmistrz Londynu jest koncertowym błaznem i najgorszym kłamcą, sprytnym hipokrytą, który na pierwszym miejscu stawia swoją osobę, na drugim Partię Konserwatywną, a dopiero na trzecim swój biedny, smutny, oszukany kraj. W piekle będzie czekało na niego specjalne miejsce! Znajdą się tam również Nigel Farage i Jacob Rees-Mogg (również aktywni rzecznicy Brexitu; Farage był liderem UK Independence Party; Mogg jest członkiem Partii Konserwatywnej)
— Argumentem za opuszczeniem Unii byli też imigranci.
— Tak. Wiele osób nazywanych po angielsku Leavers (opuszczaczy) wierzyło, że w ten sposób powstrzyma się napływ tych „cholernych cudzoziemców”. Wśród starszych mieszańców Zjednoczonego Królestwa jest wielu nad-patriotycznych, wyspiarskich ksenofobów, którzy nie zdają sprawy, że sami są „cholernymi cudzoziemcami”.
— Jak to rozumieć?
— Są przecież potomkami Celtów i potomkami kolejnych najeźdźców — Rzymian, Anglosasów, Wikingów i Francuzów. Niestety, bardziej umysłowo i kulturowo oświeceni młodzi ludzie nie byli dostatecznie oświeceni, by zrozumieć wagę głosowania w referendum. Przede wszystkim dlatego, że „wyjście z Unii” postrzegano jako absurd, tak jak wybór podwójnego błazna i nałogowego kłamcy Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Gdyby jednak tych młodych oświeconych wyborców było więcej do tego śmieszno-smutnego, absurdalnego zerwanie między Zjednoczonym Królestwem i jej zaufanymi przyjaciółmi w Unii nigdy by nie doszło. Może angielscy Brexeeterzy w końcu zdadzą sobie sprawę ze swego wielkiego błędu, kiedy Irlandia Północna zjednoczy się z Irlandią Południową (czyli Irlandią — E.M.), rozwiązując w ten sposób problem granicy, a Szkocja wybierze niezależność i i wstąpi do Unii Europejskiej. Wtedy Anglia i Walia zostaną same, obrażone na świat i bez przyjaciół w zimnie i ciemności. Więcej będzie tylko bezdomnych i banków żywności.
— Czyli z Brexitu nie wyniknie nic dobrego?
— Może z wyjątkiem radykalnej zmiany w brytyjskiej polityce. Tymczasem Nissan wstrzymuje plany budowy fabryki SUV–ów w Zjednoczonym Królestwie, Jaguar Land Rover likwiduje 4500 miejsc, a Ford namawia 400 swoich pracownikow, by zwolnili się dobrowolnie sami. A to skutki Brexitu tylko w przemyśle samochodowym. Są plotki, że brytyjski rząd już drukuje kartki na żywność...
— No, nie!...
— I przygotowuje się do powołania emerytów oraz bezrobotnych do prac rolnych! Już teraz strumień zbieraczy kalafiorów z Europy Wschodniej płynie z powrotem do swych domów. Oczywiście, nie wierzą w te nonsensy. Ale też nie wierzyłem, że Wielka Brytania kiedykolwiek opuści Unię.
Ewa Mazgal

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB