Songi z baru w Alabamie

2018-10-23 12:00:00 (ost. akt: 2018-10-22 16:05:52)
Premiera dyplomowego przedstawienia już w sobotę

Premiera dyplomowego przedstawienia już w sobotę

Autor zdjęcia: Archiwum Teatru Jaracza

Teatr\\\ „Goodbye Alabama” to tytuł dyplomowego spektaklu studentów Studium Aktorskiego. Usłyszymy w nim songi Bertolta Brechta z muzyką Kurta Weilla. O miłości, whisky, pieniądzach, o tęsknocie. Przeniesiemy się do lat lat 20. i 30. XX w.


To pierwszy z trzech dyplomowych spektakli absolwentów (roku akademickiego 2018-2019) Studium Aktorskiego działającego przy Teatrze Jaracza. „Goodbye Alabama” przeniesie nas do epoki meloników i cygar, kabaretów i kabaretek, wielkiego świata i półświatka. Usłyszymy songi Bertolta Brechta i Kurta Weilla.

Brecht (zm. 1956) był dramatopisarzem, reżyserem, publicystą i teoretykiem teatru, człowiekiem o zdecydowanie lewicowych przekonaniach. Weill urodził się w rodzinie kantora. Komponował kantaty, koncerty, symfonie i suity, ale do historii przeszedł jako autor muzyki do Brechtowskich songów. Obaj twórcy opuścili Niemcy po dojściu Hitlera do władzy i znaleźli się w Stanach Zjednoczonych. 

Giovanny Castellanos, reżyser dyplomowego przedstawienia, przyznał, że Brecht fascynował go od czasów studenckich. W Teatrze Jaracza Castellanos zrealizował spektakl „Wesele u drobnomieszczan”. — Warto budować na solidnej literaturze i na „zaraźliwej” muzyce — powiedział nam, tłumacząc wybór tych właśnie autorów.
W spektaklu usłyszymy kilka przebojów Brechta/Weilla, m.in. song „Mackie Majcher”. 


— To bardzo teatralny materiał — zapewnia reżyser. — Dzięki songom można sprawdzić kunszt aktorski naszych studentów, ale też przybliżyć im w praktyce teorię teatralną Brechta. Nie podchodzimy jednak do niego jak do muzealnego eksponatu, choć staramy się zachować część dawnej stylistyki.

Stylowe są na pewno kostiumy młodych aktorów i barowa scenografia. — To fajna przygoda dla aktora — mówi jeden z nich — Michał Felczak. — Wchodzimy w świat odrealniony, w którym jest dużo przemocy i seksu. Próbujemy się po aktorsku w niego włączyć.


Na scenie oprócz aktorów występuje również akompaniujący im zespół muzyczny. — Muzyka na żywo daje nam wielkiego powera — podkreśla Marta Jogunica. — Muzycy są uważni, reagują na nasze działania i mamy poczucie, że tworzymy razem.

Felczak dodaje: — Dzięki perkusji i basowi czujemy muzykę od spodu, całym ciałem.


Jak tłumaczy Castellanos, za ideą dyplomu muzycznego stoją względy praktyczne. — Chodzi o to, by naszych absolwentów uzbroić w wiedzę na temat przygotowania widowiska tego typu — mówi. — W spektaklu dramatycznym zaczyna się od prób czytanych i rozmów. Tutaj też „czytamy” piosenki, ale przede wszystkich szukamy tonacji, odpowiedniej dla każdego z wykonawców.
 W dyplomowym przedstawieniu wystąpią — oprócz Marty Jogunicy i Michała Felczaka — Filip Toroński i Piotr Tymczak. Towarzyszy im zespół muzyczny w składzie Rafał Gajewski/ Piotr Banaszek (pianino), Paweł Bomert /Kornel Jasiński (gitara basowa) oraz Adam Grzelak (perkusja).
Premiera odbędzie się w sobotę o godz. 18. Kolejne spektakle będzie można obejrzeć w niedzielę, wtorek, środę i czwartek oraz w listopadzie. 

Ewa Mazgal 

e.mazgal@gazetaolsztynska.pl
Tagi: