Wystawa fotografii Krystyny Janusz „Osobiście”

2013-10-16 13:36:28 (ost. akt: 2013-10-16 13:38:11)
Wystawa fotografii Krystyny Janusz „Osobiście”

Instytut Sztuk Pięknych UWM i Pracownia Fotografii prof. Janusza Połoma zaprasza 17 października (czwartek) 2013 r. godz. 18.00 do Galerii Fotografii i Videoartu w Klubokawiarni Filmowej Awangarda bis (ul. Staromiejska 13 -Targ Rybny) na wystawę fotografii Krystyny Janusz „Osobiście”.

Krystyna Janusz jest absolwentką Wydziału Sztuki Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

Wystawa składa się z dwóch cykli fotograficznych opisujących najważniejsze elementy mojego życia.

Pierwszy z nich - „Proza. Utracone”, jest moją pracą dyplomową. Patetycznie brzmiąca proza dnia codziennego - głód, zmęczenie, chłód, wstyd, brud, poczucie końca. W cyklu sześciu zdjęć -autoportretów, opowiadam historię codzienności, od której chcielibyśmy odwrócić oczy. Jak daleko zaszliśmy, że wstydzimy się rzeczy instynktownych? W dobie kultu człowieka młodego, silnego, ciągle aktywnego, nabraliśmy chorobliwego rozpędu. Jesteśmy osamotnieni w całym wstydliwym człowieczeństwie. Przytłaczająca pustka, samotność są wynikiem lęku przed drugim człowiekiem. Stajemy się coraz bardziej hermetycznie zamknięci. Uciekamy przed okazywaniem ludzkich cech drugiemu człowiekowi zapominając, że jesteśmy zbudowani z tej samej materii. Paradoks polega na tym, że pozbawiamy się możliwości osiągnięcia szczęścia, a przecież jesteśmy „zwierzętami stadnymi”, potrzebujemy obecności i bliskości drugiej osoby. Emocje odchodzą do lamusa, monogamia jest niemodna, słabość jest passé… Wypadkową czego jest samorodna samotność? Powołujemy ją do życia przez lęk przed prawdziwym życiem, odrobiną szczerości. Przechodzimy transformację z jednostki żyjącej w grupie, do jednostki żyjącej samotnie, onanisty i konsumpcyjnego hedonisty. Nieszczęśliwym trafem jeszcze nie dojrzeliśmy do przemiany. Jedną nogą stoimy w przeszłości,
a drugą wkraczamy niepewnie w przyszłość…

Kolejny cykl „20 i pół” jest krótką opowiastką. Moja rodzina. Najbliższe mi kobiety: moja mama i siostra. Urodzone kolejno w latach 1967, 1988 i 2008. Między nami jest po przeszło 20 lat różnicy. Kocham je takie, jakie są. Pokazuję je takimi, jakimi są. Podchodzę najbliżej jak można.
Prosta opowiastka o prostych ludziach, ich trudnej wzajemnej zależności, opowiedziana w prosty sposób.

Krystyna Janusz

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB