Karaluch powie ci, co zrobiłeś z życiem

2013-05-13 20:35:02 (ost. akt: 2013-05-14 13:08:55)
Karaluch powie ci, co zrobiłeś z życiem

Autor zdjęcia: Beata Szymańska

Bohater sztuki Sibylle Berg „Pan Mautz” (Artur Steranko) zmaga się z pytaniem, które wcześniej czy później dopadnie każdego z nas: co zrobiłeś ze swoim życiem?

Niedzielny spektakl „Pan Mautz” w reżyserii Andrzeja Majczaka na Scenie Margines Teatru Stefana Jaracza był prapremierą polską sztuki Sibylle Berg. Jednocześnie to ostatnia premiera w zastępczej siedzibie teatru przy Pstrowskiego 23.

Mogliśmy więc jako pierwsi po polsku obejrzeć na scenie sztukę autorki urodzonej w 1962 roku w Weimarze, a więc jeszcze w NRD, dziś obywatelki Szwajcarii. Berg bawi się formą teatralną. Owo kardynalne pytanie stawiają … karaluchy, które dopadają bohatera na godzinę przed jego śmiercią, w dusznym pokoju hotelowym, gdzieś w Azji. Karaluchy nie są okropne, są zabawne. Scenograf Urszula Czernicka ubiera aktorów grających karaluchy w surduty i cylindry. Przypominają w nich żałobników wyprawiających nieboszczyka na tamten świat.

Realizacja spektaklu jest na medal. Z jednej strony na scenie obecna jest proza życia i gruboskórność w stylu niemieckim, z drugiej - liryzm i delikatność. Przedstawienie toczy się wartko, aktorzy błyskawicznie przebierają się na oczach widzów, forma splata się integralnie z treścią. Tempo podkręca muzyka Marcina Rumińskiego.

Artur Steranko w roli egoisty, który symuluje bliskość, jest wspaniały, ale młodzi aktorzy nie ustępują mu pola. Marcin Tyrlik jako Mistrz Ceremonii, a także tercet karaluchów: Paweł Parczewski (we wtorek zastąpi go Radosław Hebal), Aleksandra Kolan oraz najmłodszy, Przemysław Niedzielski, student drugiego roku Studium Aktorskiego. Pies w wykonaniu Niedzielskiego jest psi do imentu. Ale na tym nie koniec. Aktor pewnej chwili wisi na ścianie jak człowiek – pająk. Jest co oglądać.

Marek Barański


Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB